1968….

123

Do końca listopada  w  „ulicznej” galerii sztuki  przy ul.Oławskiej we Wrocławiu zobaczymy   wystawę poświeconą wydarzeniom  w  roku 1968…

 

 

 

21 sierpnia 1968, wczesny poranek, na bezchmurnym wrocławskim niebie sznur czterosilnikowych samolotów lecących w kierunku południowo-zachodnim. Oficjalne pełne triumfu komunikaty „wojenne” konfrontowane były z informacjami zachodnich komentatorów prezentowanymi na falach Radia Wolna Europa. To z nich dowiedzieliśmy się o inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Rozpoczęła się operacja „Dunaj”.

Wojsku Polskiemu przypadł w udziale „szturm” na niebronione Hradec Králové, po zdobyciu którego Wojciech Jaruzelski uzyskał zaszczytny tytuł Zdobywcy Hradca. Czesi i Słowacy nie przejawiali entuzjazmu z powodu tej „bratniej pomocy przeciwko planowanemu atakowi Imperialistów”, w Pradze spalono kilka czołgów.  7 września 1968 pijany polski żołnierz Stefan Dorna zastrzelił dwóch czeskich mieszkańców Jičina. Armia Radziecka straciła 12 żołnierzy, a 25 zostało rannych. W katastrofie helikoptera w pobliżu miasta Teplice zginęło dwóch radzieckich reporterów. Wojska bułgarskie straciły dwóch żołnierzy, a 2 Armia Wojska Polskiego dziesięciu. Bilans operacji „Dunaj” to 108 zabitych i blisko 500 rannych obywateli Czechosłowacji. Z kraju wyemigrowało również ok. 370 tysięcy Czechów i Słowaków.

Oficjalnie odtrąbiono wielki sukces, działania reformatorskie pod przywództwem Pierwszego Sekretarza Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Czechosłowacji Aleksandra Dubčeka zostały cofnięte. Rzeczywisty cel operacji „Dunaj” został osiągnięty. Utworzona z wprowadzonych na terytorium Czechosłowacji Centralna Grupa Wojsk Armii Radzieckiej pozostała tam do 1991 roku.

Formalna okupacja skończyła się już jesienią 1968 roku. Zimne noce i nocowanie pod namiotami w oczywisty sposób wpłynęło na morale niedoświadczonych żołnierzy Układu Warszawskiego i ich stan fizyczny. Wielu z nich uczestnictwo w tej „wycieczce” okupiło utratą zdrowia. Oczywiście prasa i telewizja o tym nie wspominały, zamieniając rzetelną informację na pełne triumfu relacje o wielkiej wdzięczności Czechów i Słowaków za udzielenie „bratniej pomocy”.

Powracające do kraju Wojsko Polskie nie doczekało się także wdzięczności od polskiego społeczeństwa, którego ogół był zdecydowanie przeciwny stłumieniu „praskiej wiosny”. Powszechnie wyrażano solidarność z Czechosłowacją i ubolewano, że doświadczona napaściami Polska stała się teraz agresorem. Uroczyste powitanie zhańbionego Wojska Polskiego we Wrocławiu było zainscenizowanym przedstawieniem, na które pod przymusem zagoniono pracowników zakładów pracy.  Napisy na transparentach, wychwalające wojsko, nie oddawały prawdziwego nastroju  mieszkańców Wrocławia – świadomych komunistycznej propagandy.

 

Prezentowane przy ul. Oławskiej we Wrocławiu czarno-białe zdjęcia, autorstwa Jana Bortkiewicza, przedstawiają historyczny moment: sceny z powitania na wrocławskim placu Wolności „zwycięskiego” Wojska Polskiego…

 

(okis)

 

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPROMOCJE NA FINISZU
Następny artykułTREPPA W FOTOGENIE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here